Humor nie chumor, kojarzyć nie kojażyć czyli samokrytyka.

  • Napisane 30 września 2015 o 12:12

kotkaOto ja ( na załączonej ilustracji ) – blondynka, która myśli, że się schowała ;-) Och, jestem pełna samokrytyki. Wręcz wylewa się ona ze mnie. Ale grunt, to odkryte własne niedoskonałości przyjmować z HUMOREM. To, że robię mnóstwo błędów ortograficznych , to wiedziałam od zawsze. Przypomniał mij ktoś o tym ( Takisobie – gorąco pozdrawiam) i dziękuję. Naprawdę dziękuję. Dobrze, że czasami sprowadzi nas ktoś na ziemię i przypomni o naszych niedoskonałościach. A tam – doskonała, to ja w życiu nie chciałam być. Doskonałe jest nudne. ( tak, tak, pocieszaj się Stella) Zresztą ideał, to dla każdego co innego. A wracając do moich błędów ortograficznych ( myślę, że nie jestem odosobnionym przypadkiem), to przez wszystkie lata nauki się zmagałam z tym problemem. W podstawówce na jednej z klasówek napisałam ” TAGRZE”, zgodnie z regułą, że po G piszemy RZ. Moja polonistka się załamała i dalej mi tej klasówki nie sprawdzała, tylko pałę dostałam. Za to zapamiętałam na całe życie „TAKŻE”. Maturę z j.polskiego napisałam podobno najlepiej z całego rocznika, ale dwa błędy ortograficzne i trója. Dopiero po latach odkryłam, że mam dysortografię. Za to mam bardzo bujną wyobraznię i zdolności matematyczne. Mam jeszcze parę innych zalet ( np. dziwny stopień wrażliwości i poczucia humoru). Wad też mam co niemiara. Przynajmniej mam z czym walczyć, jak mi wrogów zabraknie.

     Tak więc nie mam nikomu za złe, że mnie krytykuje ( bo jeśli zasłużyłam ). Wolę to, niż jeśli ktoś mi „słodzi” , a za plecami ” dupę obrabia”.  Albo to, co przeżywałam w pierwszym małżeństwie ( wyzwiska, obelgi, mówienie, że jestem brzydka, że tylko on się nade mną zlitował i mnie chce, że jestem głupia itd. – 17 lat prania mózgu).

     W ramach samokrytyki stanęłam przed lustrem i stwierdziłam, że muszę chyba schudnąć ! Tak, tak koniecznie ! Przy wzroście 160 cm ważę 62 kg, ale z bioder to zrzucić trzeba koniecznie. Z tą myślą sięgnęłam po kolejny wafelek by schrupać go do drugiej dziś kawy ( oczywiście gorzkiej , bo cukier tuczy ;-) ).

Komentarze (8) do Humor nie chumor, kojarzyć nie kojażyć czyli samokrytyka.

  1. ~Jaga pisze:

    Zdarza się :) To nie dysortografia – to pęd życia i nie zwracanie uwagi na takie rzeczy :)

    • ~Stella.777 pisze:

      Chyba nie zupełnie tak. Pęd życia , to też, ale ja zawsze się z tym problemem zmagałam.Odkąd pamiętam. Siedziałam nad słownikami itd. Mój syn ma zdiagnozowaną w poradni dysleksję i dysortografię. Moja najstarsza córka nigdy nie robiła takich błędów. Dla mnie najtrudniejsze zadanie matematyczne nie stanowi problemu. Mogłabym się tak samo dziwić, czemu niektórzy ludzie nie mogą się nauczyć matematyki – tak fascynującego i łatwego przedmiotu ? A za to nie ogarniam mechaniki samochodowej. Mąż mówi,że mam dar określania kto w jakim jest nastroju, co myśli ( choć mówi co innego ) itp. Dla mnie to zwyczajne i całkowicie naturalne. Ale wiem , że wiele ludzi „tego” nie „odbiera”. Każdy jest inny i inaczej funkcjonuje jego mózg. Myślę, że to fajne i ciekawe i szanuję to. Dla mnie najbardziej się liczy zwyczajna ludzka życzliwość, dobro i brak chęci na siłę zmieniania innych. :-)

  2. boja pisze:

    Poprawna ortografia nie jest do szczęścia niezbędna. Natomiast poczucie humoru (choćby nawet specyficzne) jak najbardziej…

  3. mucha42 pisze:

    Witaj Stella. Tutaj Mucha z nowego bloga. Nie martw się, są osoby które mają problemy z ortografią całe życie Niby mówią że jeżeli ktoś dużo czyta to nie robi błędów. Mój tata czytał bardzo dużo a jak pisał do nas listy kiedy pracował za granicą to jego listy byłyby czerwone po sprawdzeniu przez polonistkę ;-) Ja która nie miałam problemów z ortografią teraz nieraz muszę się zastanowić jak niektóre słowa napisać. To wszystko przez to że mało się pisze ręcznie a komputer poprawia błędy automatycznie.
    Pozdrawiam i zapraszam na nowego bloga.

  4. anna pisze:

    Ważne, by umieć patrzeć na siebie z dystansem.

  5. Krzysztof pisze:

    Smacznego a o tej wadze zapomnij kobieta powinna sie składać z linii krzywych a nie być workiem ze skórą w którym grzechoczą kości

Dodaj komentarz